Kilka form ruchu sprzyjających zdrowiu.

Cz. II Marszobiegiem do zdrowia

 

Marszobiegi to kolejny etap w usprawnianiu i budowaniu zdrowia naszego organizmu. Przeznaczone są dla tych, dla których marsz choćby w bardzo szybkim tempie już nie wystarcza, a bieg ciągły, ze względu na braki kondycyjne, mało sprawny układ krążenia jest za trudny. Polegają na pokonywaniu na przemian odcinków biegu i marszu. Długość odcinków biegu będzie zależna od naszych możliwości.

Powinniśmy przyjąć zasadę, że biegniemy tak długo, póki jesteśmy go w stanie kontynuować w założonym tempie, a następnie maszerujemy, aż do uregulowania tętna i oddechu. Jeszcze bardziej profesjonalne podejście to mierzenie tętna w czasie marszu i biegu oraz regulowanie długości odcinków marszu i biegu po osiągnięciu założonych wartości tętna. Wielu fachowców w dziedzinie sportu i rekreacji zaleca, by  kontynuować wysiłek jeśli tętno osiąga wartość 130 uderzeń na minutę. Po przekroczeniu tej bariery np. 140 –150 przerywamy bieg i maszerujemy tak długo aż tętno osiągnie poziom np. w okolicy 100 –120. I tak dalej. Z czasem długość odcinków biegu będzie ulegała wydłużeniu, a  odcinków marszu skróceniu. Będzie to dowód naszych postępów w wytrenowaniu organizmu. Zresztą nie powinniśmy tutaj przesadzać. Ćwiczenia mają  sprawiać nam przyjemność, a zbyt duża presja na zwiększanie tempa czy długość przebieganych dystansów może nam tę przyjemność zmniejszyć, a ewentualny ból mięśni sprawić, że zniechęcimy się do dalszych ćwiczeń. Lepiej wykazać się większą cierpliwością. Rezultaty z pewnością przyjdą  i sprawią, że będziemy z siebie dumni. Pamiętajmy: nic na siłę!

 

Piotr Kiewra

W tekście wykorzystano fragmenty książki:

Piotr Kiewra „Mały podręcznik zdrowego stylu życia”