Zbyt duże spożycie soli grozi nadciśnieniem i zawałem serca. Najnowsze doniesienia naukowców sugerują najwyżej 5-6 gramów soli dziennie. To odpowiada mniej więcej małej łyżeczce do herbaty. Należy przy tym pamiętać, że trzeba również wliczyć sól, która spożywamy w różnych produktach (ser, kiełbasa itp.). Szczególnie dużo soli zawieraja produkty gotowe. 

Kwasy tłuszczowe trans, częściowo utwardzone tłuszcze roślinne, obecne w dużych ilościach w produktach gotowych, margarynach, frytkach, chipsach, ciastkach i innych wyrobach cukierniczych - podwyższają ilość szkodliwego cholesterolu LDL i obniżają dobry cholesterol HDL. A to sprzyja pojawieniu sie chorób układu krązenia i serca.

Moda na odchudzanie sprawiła, że zaczęliśmy bać się tłuszczów, winiąc je za dodatkowe kilogramy i unikając jak ognia. Niesłusznie, gdyż:

- tłuszcz powinien stanowić codzienny element diety; organizm nie może się bez niego obejść, tłuszcze są bowiem składnikami hormonów, błon komórkowych, siatkówki oka i osłonek włókien nerwowych.
- tylko w tłuszczach rozpuszczają się witaminy A, D, E, K oraz cholina - cudowna "witamina myślenia"; dzięki niej jesteśmy w stanie skoncentrować się i wykazać pomysłowością.; niedobór choliny pogarsza pamięć, może powodować też rozdrażnienie i bezsenność.

Picie napojów gazowanych oprócz tego, że sprzyja otyłości, wywołuje też próchnicę zębów i choroby przyzębia. Cukier pobudza łaknienie, a to prowadzi do błędnego koła - im więcej pijesz słodkiego napoju, tym bardziej chce ci się pić. Pełne są też sztucznych barwników i konserwantów

Niestety mięso, które kupujemy w supermarketach jest bardzo zanieczyszczone antybiotykami i hormonami wzrostu. Dotyczy to szczególnie kurczaków, indyków i wieprzowiny. Najbardziej czyste mięso to jagnięcina, baranina i mięso kozie. Ryby najlepiej spożywać dwa razy w tygodniu i wybierać te mniejsze (młodsze). Zawierają bowiem mniej metali ciężkich.